Długi czas pobierania paszy objętościowej jest jedną z podstawowych potrzeb konia. Nie chodzi wyłącznie o to, ile koń dostanie kalorii, ale też o czas jedzenia, żucie, produkcję śliny i spokojną pracę przewodu pokarmowego.
W naturze koń pobiera pokarm małymi porcjami przez wiele godzin. Robi przy tym kroki, zmienia miejsce, wybiera, żuje i odpoczywa. W warunkach stajennych łatwo skrócić ten proces do kilku szybkich posiłków, ale ciało konia nadal działa jak ciało zwierzęcia przystosowanego do długiego, powolnego jedzenia.
Pasza objętościowa to nie tylko składnik dawki. To także czas, zachowanie i fizjologia.
Dlatego w systemach wolnowybiegowych tak ważne jest mądre zaplanowanie siana, pastwiska, paśników, siatek, punktów karmienia i ruchu między nimi. Dobre rozwiązanie powinno wspierać zarówno potrzeby konia, jak i codzienną obsługę przez ludzi.
Nie zawsze oznacza to siano bez ograniczeń
Stały lub długi dostęp do paszy objętościowej nie musi oznaczać braku kontroli. U części koni trzeba uwzględnić masę ciała, choroby metaboliczne, jakość siana i sposób podawania. Ważne jest jednak, żeby przy ograniczeniach nie zapominać o czasie pobierania paszy i potrzebie żucia.
W praktyce można korzystać z siatek, paśników, kilku punktów karmienia, mieszanego siana, słomy jako dodatku strukturalnego albo rotacji pastwisk. Każde rozwiązanie wymaga obserwacji koni i dostosowania do konkretnego stada.