Hasło „wzbogacenie środowiska” często przywodzi na myśl piłkę zawieszoną w boksie, lizawkę albo zabawkę, z której wypadają smakołyki. Takie przedmioty mogą zainteresować niektóre konie i w określonych warunkach stanowić wartościowe uzupełnienie otoczenia. Nie każdy nowy lub kolorowy element, który zajmuje konia przez kilka minut, jest jednak wartościowym wzbogaceniem. Znaczenie ma to, jaką potrzebę pomaga zaspokoić.
Dla konia wartościowe jest przede wszystkim środowisko, z którego może aktywnie korzystać. Może w nim szukać pożywienia, wybierać drogę i miejsce odpoczynku, obgryzać bezpieczny materiał, schować się przed słońcem lub wiatrem, wejść na inne podłoże, wytarzać się, obserwować otoczenie, podejść do nowego elementu we własnym tempie i równie swobodnie od niego odejść. Wzbogacenie poszerza zakres dostępnych zachowań i możliwości wyboru; nie jest dekoracją przestrzeni.
Najpierw podstawy
Żaden dodatek nie zastąpi stałego dostępu do odpowiedniej ilości paszy objętościowej, kontaktu społecznego, swobodnego ruchu, wody, wygodnego odpoczynku ani ochrony przed warunkami atmosferycznymi. Piłka nie rekompensuje wielu godzin bez siana, a wisząca lina nie rozwiązuje problemu samotności ani długotrwałego ograniczenia ruchu.
Europejskie Centrum Referencyjne ds. Dobrostanu Przeżuwaczy i Koni zwraca uwagę, że pojedynczy przedmiot nie wystarcza do stworzenia środowiska wspierającego pozytywny dobrostan. Wartość wzbogacenia zależy od tego, czy odpowiada ono potrzebom gatunkowym oraz indywidualnym preferencjom zwierzęcia [1]. Autorzy zaznaczają również, że element używany głównie dlatego, że podstawowe potrzeby nie zostały zaspokojone, może pełnić inną funkcję niż zakładamy. Koń manipulujący przedmiotem podczas długiej przerwy w dostępie do paszy niekoniecznie się „bawi”; może próbować poradzić sobie z frustracją.
Cień, suche miejsce do leżenia i schronienie przed deszczem nie są luksusowym dodatkiem, lecz zasobami potrzebnymi dla komfortu i prawidłowego funkcjonowania. Ich zróżnicowanie i rzeczywista dostępność zwiększają jednak możliwość wyboru: koń może sam szukać warunków, w których w danej chwili czuje się najlepiej.
Przestrzeń, którą warto poznawać
Eksploracja nie sprowadza się do oglądania nowego przedmiotu. Podczas swobodnego żerowania koń łączy ruch, poszukiwanie, ocenę zapachu i smaku, wybór roślin oraz manipulowanie pokarmem. Otoczenie stale dostarcza mu informacji i zmienia się wraz z pogodą, położeniem słońca, dostępnością roślin i zachowaniem innych członków stada.
W warunkach utrzymania część tej złożoności można zachować bez ciągłego dostarczania nowości. Pomagają w tym zasoby rozmieszczone w kilku punktach, możliwość przemieszczania się różnymi drogami, obrzeża porośnięte bezpieczną roślinnością, drzewa i krzewy, miejsca o odmiennym mikroklimacie, strefy odpoczynku oraz bezpieczne materiały, które koń może obgryzać i przesuwać. Takie środowisko jest interesujące nie dlatego, że codziennie pojawia się w nim nowy gadżet, lecz dlatego, że daje koniowi powody, by się przemieszczać, sprawdzać i wybierać.

W badaniu Lansade i współautorów 19 młodych kuców walijskich przez 12 tygodni przebywało w dwóch wyraźnie różnych warunkach. Grupa kontrolna była utrzymywana indywidualnie w małych boksach, z krótkim wyjściem na indywidualny padok trzy razy w tygodniu. Konie z grupy wzbogaconej spędzały większą część doby razem na pastwisku, miały większe boksy, zróżnicowany sposób podawania paszy oraz dostęp do bodźców dotykowych i zapachowych, a także nowych obiektów. Były mniej lękliwe, bardziej skłonne do kontaktu z człowiekiem i bardziej zainteresowane nowymi elementami, a część różnic utrzymywała się po zakończeniu doświadczenia [2].
Wyniki dotyczą całego układu warunków i nie pozwalają wskazać jednego elementu, który odpowiadał za obserwowane zmiany. Między grupami różniły się jednocześnie kontakt społeczny, przestrzeń, ruch, żywienie i bodźce sensoryczne. Tego badania nie można więc traktować jako dowodu skuteczności konkretnego gadżetu. Pokazuje ono raczej, jak duże znaczenie ma codzienne środowisko jako całość.
Nowe elementy również wymagają ostrożności. Koń może być ciekawy, a jednocześnie ostrożny wobec nieznanego bodźca. Element przeznaczony do eksploracji powinien umożliwiać dobrowolne podejście, spokojne zbadanie i odejście. Umieszczenie nowego obiektu w wąskim przejściu, na jedynej drodze do wody albo w sposób wymuszający kontakt odbiera koniowi kontrolę nad dystansem.
Żerowanie to więcej niż zjedzenie porcji
Najlepiej udokumentowane formy wzbogacenia środowiska koni dotyczą sposobu zdobywania paszy. W krótkim doświadczeniu Goodwin i współautorów równoczesne udostępnienie kilku rodzajów paszy objętościowej zwiększało różnorodność żerowania i pozwalało koniom dokonywać wyboru [3]. Thorne i współautorzy sprawdzili później, czy efekt utrzyma się przez siedem dni. Konie otrzymujące kilka rodzajów paszy żerowały częściej i dłużej, próbowały wszystkich dostępnych opcji oraz ujawniały indywidualne preferencje. Tkanie obserwowano wyłącznie wtedy, gdy podawano jeden rodzaj paszy [4].
Nie oznacza to, że każdemu koniowi należy bez ograniczeń podawać kilka różnych pasz. U koni z otyłością, dysregulacją insuliny, ochwatem w wywiadzie czy innymi szczególnymi potrzebami każda opcja musi mieścić się w bezpiecznym planie żywieniowym. Różnorodność może dotyczyć miejsca podania, sposobu dostępu i dozwolonych materiałów, bez zwiększania wartości energetycznej dawki.
Rozmieszczenie odpowiedniej paszy w kilku punktach pozwala częściowo odtworzyć sposób żerowania polegający na przemieszczaniu się między niewielkimi źródłami pokarmu. Koń kończy jedną porcję, przechodzi dalej, sprawdza inne miejsce i sam decyduje, kiedy wrócić. W stadzie liczba punktów i odległości między nimi powinny ograniczać możliwość blokowania zasobu przez pojedyncze konie. Wybór jest realny dopiero wtedy, gdy z dostępnych opcji mogą korzystać także osobniki ostrożniejsze i niżej rangą.

Dozowniki i siatki spowalniające jedzenie bywają przydatne, lecz trudność nie powinna stawać się celem samym w sobie. W badaniu trzech urządzeń żerowych każdy koń nauczył się zdobywać granulat przynajmniej z jednego z nich. U wszystkich pojawiały się jednak zachowania interpretowane jako oznaki frustracji, między innymi gryzienie urządzenia i grzebanie kończyną. Autorzy wskazali nieprzewidywalność nagrody jako możliwe źródło problemu [5]. Dobre rozwiązanie wydłuża czas pobierania paszy, ale pozostaje dla konia osiągalne i nie wymusza długich przerw w jedzeniu.
Bezpieczne obgryzanie
Konie badają otoczenie wargami i zębami, zrywają, odłamują, przytrzymują oraz obgryzają. Udostępnienie odpowiednich gałęzi może łączyć żerowanie, eksplorację i manipulowanie materiałem. W badaniu Jørgensen i współautorów konie utrzymywane indywidualnie i grupowo poświęcały znacznie więcej uwagi elementom jadalnym lub nadającym się do żucia niż zwykłym przedmiotom. Najczęściej korzystały ze słomy, gałęzi, piłki dozującej paszę i słupa do ocierania [6]. W długoterminowych obserwacjach lin i wiszących piłek zainteresowanie było niewielkie i z czasem słabło. Nie stwierdzono też wpływu tych przedmiotów na ogólną aktywność ani częstość zachowań niepożądanych [7].
Gałęzie nie mogą pochodzić z przypadkowych odpadów ogrodowych. Trzeba znać gatunek drzewa i sprawdzić, czy jest bezpieczny dla koni. Materiał nie może być opryskiwany, impregnowany ani spleśniały, a sposób podania nie powinien stwarzać ryzyka zaklinowania kończyny, zranienia ostrym fragmentem czy połknięcia elementów mocujących. W grupie potrzebnych jest kilka stanowisk, aby atrakcyjny zasób nie stał się przyczyną przepychania i pilnowania.
Przy udostępnianiu gałęzi trzeba również obserwować ilość faktycznie zjadanej kory i drewna. Samo zainteresowanie materiałem nie oznacza, że można podawać go bez kontroli. Znaczenie mają gatunek rośliny, pora roku, stan zdrowia konia i całość dawki.
Różne podłoża służą różnym zachowaniom
Jednolita nawierzchnia bywa łatwiejsza w utrzymaniu, ale nie odpowiada równie dobrze na wszystkie potrzeby. Innego podłoża koń może szukać do przemieszczania się, innego do stania podczas deszczu, a jeszcze innego do leżenia lub tarzania. Dobrze zaplanowana przestrzeń może łączyć stabilne, suche ciągi komunikacyjne, miękką i suchą strefę odpoczynku, bezpieczny fragment gruntu do tarzania oraz — tam, gdzie pozwalają na to zdrowie koni i sposób użytkowania terenu — obszary porośnięte roślinnością.
W klasycznym badaniu Hunter i Houpt kuce, które mogły wybierać między częścią wyścieloną a gołym betonem, spędzały więcej czasu na ściółce i ani razu nie położyły się na betonie. Gdy porównywano słomę z trocinami, nie było jednej wspólnej preferencji: poszczególne kuce wybierały inaczej [8]. Badanie było niewielkie, ale pozwala rozróżnić dwie ważne kwestie. Odpowiednio miękka powierzchnia do leżenia ma podstawowe znaczenie, natomiast preferencja dotycząca rodzaju ściółki może być indywidualna.
Tarzanie nie jest przypadkowym „brudzeniem się”, lecz należy do zachowań pielęgnacyjnych i komfortowych. Matsui i współautorzy przygotowali na pastwisku osobne miejsca z suchą ziemią, piaskiem i słomą. Konie korzystały z wyznaczonych stref i wybierały odsłoniętą ziemię częściej niż piasek i słomę [9]. Preferencje innych koni mogą wyglądać inaczej. Niezależnie od rodzaju wybieranego podłoża warto pozostawić lub stworzyć bezpieczne, odpowiednio duże i suche miejsce, w którym koń może się swobodnie położyć, obrócić i wstać.
Różnorodności podłoży nie należy mylić z torem przeszkód ani z wymuszonym „hartowaniem kopyt”. Głęboki, grząski grunt, ostre kruszywo, śliskie płyty czy stale mokre błoto nie stają się wartościowe tylko dlatego, że są inne. Każda nawierzchnia musi być bezpieczna, właściwie utrzymana i dopasowana do zdrowia, wieku, użytkowania oraz stanu kopyt konkretnych koni.

Cień, osłona i możliwość zmiany mikroklimatu
Koń powinien mieć dostęp do miejsc o różnym mikroklimacie i móc reagować na słońce, temperaturę, wiatr, opady oraz owady. Czasem wybierze otwartą przestrzeń, innym razem cień drzewa, przewiewne miejsce albo osłoniętą wiatę.
Holcomb i współautorzy dali 12 dorosłym koniom wybór między zacienioną i nasłonecznioną połową wybiegu podczas gorącego, suchego lata. Konie spędzały w cieniu więcej czasu, niż można było oczekiwać przy równym podziale powierzchni, zwłaszcza przy silnym promieniowaniu słonecznym. W zacienionej części częściej żerowały i poruszały się [10]. W badaniu terenowym obejmującym 426 koni na 166 pastwiskach w klimacie umiarkowanym korzystanie ze schronienia zmieniało się wraz z temperaturą, deszczem i nasileniem aktywności owadów [11].
Sama obecność wiaty na wybiegu nie oznacza jeszcze, że każdy koń ma do niej dostęp. Liczą się szerokie wejścia, możliwość wyjścia drugą drogą, brak ślepych narożników i powierzchnia odpowiednia dla całej grupy. Drzewa, żywopłot, zadaszenie i wiata mogą tworzyć odmienne warunki, a tym samym poszerzać wybór. Podczas upału skuteczny cień jest jednak przede wszystkim elementem ochrony zdrowia, a nie opcjonalną atrakcją.
Pagórki i różnice poziomów: praktyka wyprzedza badania
Naturalne spadki terenu, łagodne wzniesienia i niewielkie różnice poziomów mogą urozmaicać przebieg dróg i tworzyć wyżej położone punkty obserwacyjne. Właściciele tracków często widzą, że konie zatrzymują się w takich miejscach albo wybierają określone przejścia. Są to jednak obserwacje praktyczne. Na razie brakuje badań, które pozwoliłyby uznać sztucznie usypane pagórki za odrębną, potwierdzoną metodę wzbogacania środowiska koni. Europejski przegląd badań wskazuje na wyraźną wartość platform dla gatunków wspinających się, zwłaszcza kóz, lecz nie przedstawia podobnych dowodów dla koni [1].
W praktyce łagodne różnice poziomów można traktować jako część zróżnicowanego krajobrazu, bez przypisywania im udowodnionego działania treningowego czy terapeutycznego. Pagórek powinien być szeroki, stabilny, łagodny i możliwy do ominięcia. Nie należy prowadzić jedynej drogi do wody, siana lub schronienia przez trudne podejście, które stanowiłoby przeszkodę dla konia starszego, kulawego albo niepewnego na nogach.

Wybór, z którego koń może naprawdę skorzystać
Sama liczba dostępnych elementów nie tworzy jeszcze wyboru. Realny wybór pozwala koniowi własnym zachowaniem zmienić warunki, w których przebywa: przejść ze słońca do cienia, stanąć na innym podłożu, oddalić się od grupy bez utraty kontaktu wzrokowego, wybrać miejsce żerowania, obejść nowy obiekt albo pozostać w znanej części wybiegu.
Preferencje różnią się zarówno między końmi, jak i zależnie od sytuacji. Poszczególne kuce w badaniu Hunter i Houpt wybierały różne rodzaje ściółki [8], a korzystanie z cienia i schronienia zmieniało się wraz z warunkami pogodowymi [10, 11]. W doświadczeniu Mejdell i współautorów wszystkie 23 konie nauczyły się w ciągu dwóch tygodni używać symboli oznaczających „załóż derkę”, „zdejmij derkę” i „bez zmiany”. Ich decyzje zmieniały się wraz z pogodą, co wskazywało, że rozumiały konsekwencje wyboru dla własnego komfortu [12].
W stadzie możliwość wyboru trzeba oceniać z perspektywy każdego osobnika. Jedno zacienione miejsce, wąska wiata albo pojedyncze stanowisko z gałęziami może być dostępne fizycznie, lecz niedostępne społecznie. Przy szczególnie atrakcyjnych zasobach potrzebnych jest kilka odpowiednio oddalonych punktów oraz bezpieczne drogi odejścia. To, że koń z danego elementu nie korzysta, również jest informacją. Jeśli nowy obiekt blokuje jedyną drogę do ważnego zasobu, wybór staje się pozorny.
Jak sprawdzić, czy wzbogacenie rzeczywiście działa
Pierwsza reakcja na nowość mówi niewiele o jej długoterminowej wartości. Piłka może wywołać intensywne zainteresowanie przez kilka minut, podczas gdy z dobrze zaplanowanego cienia konie mogą spokojnie korzystać każdego dnia. Ocena powinna obejmować nie tylko liczbę kontaktów z przedmiotem, lecz także wpływ zmiany na korzystanie z całej przestrzeni.
W praktyce warto obserwować:
- które konie korzystają z danego elementu, a które są od niego odsuwane;
- w jakich porach dnia, warunkach pogodowych i sytuacjach społecznych pojawia się zainteresowanie;
- czy element umożliwia zachowania, które wcześniej były ograniczone, na przykład spokojną eksplorację, żerowanie, odpoczynek, pielęgnację lub dobrowolny ruch;
- czy koń może przerwać kontakt i odejść;
- czy po kilku dniach rozwiązanie nadal jest używane;
- czy nie pojawiają się frustracja, pilnowanie zasobu, agresja, ryzyko urazu, nadmierne pobranie paszy albo zjadanie niebezpiecznych materiałów.
Brak stereotypii nie wystarcza, by uznać środowisko za dobre. Utrzymywanie się stereotypii rozwiniętej wcześniej również nie dowodzi, że wprowadzona zmiana jest bezwartościowa. Oceniając efekt, trzeba uwzględnić także inicjatywę, elastyczność zachowania, ciekawość, korzystanie z dostępnych opcji i swobodę wycofania się.
Od czego zacząć bez przebudowy całego ośrodka
Dobrym punktem wyjścia jest sprawdzenie, które zachowania i możliwości wyboru są obecnie ograniczone. Czy konie mają gdzie wytarzać się na suchym podłożu? Czy wszystkie jednocześnie mieszczą się w cieniu? Czy koń niżej rangą może ominąć innych przy wiacie i wodzie? Czy poza sianem konie mają dostęp do bezpiecznego materiału do obgryzania? Czy na wybiegu są różne miejsca odpoczynku i więcej niż jedna droga między najważniejszymi zasobami?
Nie trzeba wprowadzać wszystkich zmian jednocześnie. Na początek można dodać dwa lub trzy elementy odpowiadające na zauważone braki: kolejne punkty z bezpieczną paszą objętościową, kilka stanowisk z gałęziami sprawdzonego gatunku, suchy fragment do tarzania, miękką powierzchnię do odpoczynku, skuteczny cień albo stabilny słup do ocierania. Następnie warto sprawdzić w różnych porach dnia, warunkach pogodowych i sytuacjach w stadzie, jak korzystają z nich poszczególne konie i czy dostęp ma całe stado.
Dobrze zaprojektowane otoczenie nie musi przypominać końskiego placu zabaw. Może być spokojną, przewidywalną przestrzenią z kilkoma rodzajami podłoża, miejscami osłoniętymi i otwartymi, rozproszonymi zasobami, bezpieczną roślinnością, miejscem odpoczynku oraz swobodnymi drogami przemieszczania się. Taka przestrzeń daje koniowi poczucie bezpieczeństwa, a zarazem możliwość samodzielnego działania zamiast biernego oczekiwania na kolejną czynność zaplanowaną przez człowieka.
Źródła i literatura
- Botreau R., Brunet V., Lesimple C. (2023). Physical and occupational enrichment in ruminants and equines. EURCAW Ruminants & Equines. https://doi.org/10.5281/zenodo.7687759
- Lansade L., Valenchon M., Foury A. i wsp. (2014). Behavioral and transcriptomic fingerprints of an enriched environment in horses (Equus caballus). PLOS ONE, 9(12), e114384. https://doi.org/10.1371/journal.pone.0114384
- Goodwin D., Davidson H.P.B., Harris P. (2002). Foraging enrichment for stabled horses: effects on behaviour and selection. Equine Veterinary Journal, 34(7), 686–691. https://doi.org/10.2746/042516402776250450
- Thorne J.B., Goodwin D., Kennedy M.J., Davidson H.P.B., Harris P. (2005). Foraging enrichment for individually housed horses: practicality and effects on behaviour. Applied Animal Behaviour Science, 94, 149–164. https://doi.org/10.1016/j.applanim.2005.02.002
- Goodwin D., Davidson H.P.B., Harris P. (2007). A note on behaviour of stabled horses with foraging devices in mangers and buckets. Applied Animal Behaviour Science, 105, 238–243. https://doi.org/10.1016/j.applanim.2006.05.018
- Jørgensen G.H.M., Liestøl S.H.-O., Bøe K.E. (2011). Effects of enrichment items on activity and social interactions in domestic horses (Equus caballus). Applied Animal Behaviour Science, 129, 100–110. https://doi.org/10.1016/j.applanim.2010.11.004
- Bulens A., Dams A., Van Beirendonck S., Van Thielen J., Driessen B. (2015). A preliminary study on the long-term interest of horses in ropes and Jolly Balls. Journal of Veterinary Behavior, 10(1), 83–86. https://doi.org/10.1016/j.jveb.2014.08.003
- Hunter L., Houpt K.A. (1989). Bedding material preferences of ponies. Journal of Animal Science, 67, 1986–1991. https://doi.org/10.2527/jas1989.6781986x
- Matsui K., Khalil A.M., Takeda K. (2009). Do horses prefer certain substrates for rolling in grazing pasture? Journal of Equine Veterinary Science, 29, 590–594. https://doi.org/10.1016/j.jevs.2009.05.011
- Holcomb K.E., Tucker C.B., Stull C.L. (2014). Preference of domestic horses for shade in a hot, sunny environment. Journal of Animal Science, 92, 1708–1717. https://doi.org/10.2527/jas.2013-7386
- Snoeks M.G., Moons C.P.H., Ödberg F.O., Aviron M., Geers R. (2015). Behavior of horses on pasture in relation to weather and shelter—A field study in a temperate climate. Journal of Veterinary Behavior, 10(6), 561–568. https://doi.org/10.1016/j.jveb.2015.07.037
- Mejdell C.M., Buvik T., Jørgensen G.H.M., Bøe K.E. (2016). Horses can learn to use symbols to communicate their preferences. Applied Animal Behaviour Science, 184, 66–73. https://doi.org/10.1016/j.applanim.2016.07.014

